Czasem, gdy wprowadzamy do pielęgnacji nowy produkt, który miał poprawić wygląd cery, po kilku dniach robi coś dokładnie odwrotnego, na czole i brodzie pojawiają się zaskórniki, skóra staje się nierówna, a pory się zapychają. Często odpowiadają za to substancje komedogenne, czyli składniki o tendencji do zatykania ujść gruczołów łojowych. Warto wiedzieć, czym są i dlaczego u jednych osób dają o sobie znać szybciej niż u innych.
Substancje komedogenne – od czego zapychają się pory skóry?
Co to jest komodogenność?
Komedogenność to zdolność danego składnika do blokowania ujścia gruczołu łojowego. Kiedy do tego dojdzie, sebum i złuszczone komórki naskórka nie mają jak swobodnie wydostać się na powierzchnię.
Zalegają, mieszają się z resztkami kosmetyków i tworzą czop, który widzimy jako zaskórnik. Jeśli w takim miejscu zaczną namnażać się bakterie, łatwo o stan zapalny i powstanie wyprysku. Sama nazwa zresztą nie pozostawia złudzeń – angielskie comedone to po prostu zaskórnik.

Skąd wiadomo, że kosmetyk może zapchać skórę?
Pojęcie funkcjonuje w kosmetologii od końca lat 70., kiedy dermatolog Albert M. Kligman opisał zjawisko trądziku kosmetycznego i opracował skalę oceniającą składniki w dwóch wymiarach: potencjału zaskórnikotwórczego oraz drażniącego.
ⓘ Skala komedogenności
Każdej substancji przypisuje się wartość od 0 do 5 – zero oznacza składnik obojętny dla skóry, piątka taki, którego lepiej unikać przy cerze problematycznej. Powstała w ten sposób lista obejmuje ponad dwieście pozycji.
Najczęstsze substancje komedogenne
W codziennych składach najczęściej powtarza się kilka grup:
- Tłuste oleje roślinne (1-4) – kokosowy, migdałowy, arganowy, z awokado, makadamia czy z kiełków pszenicy. Wysoka zawartość kwasów tłuszczowych sprawia, że potrafią zalegać na powierzchni i mieszać się z sebum.
- Parafina i wazelina (0-3) – emolienty okluzyjne, które tworzą na skórze szczelną warstwę ograniczającą utratę wody. Bywają pomocne przy bardzo suchej cerze, ale przy skórze tłustej łatwo działają zapychająco.
- Masło kakaowe (4) – cenione w pielęgnacji cery suchej, jednak ze względu na kwas oleinowy i stearynowy potrafi obciążać pory.
- Palmitynian oktylu i alkohol cetylowy (0-2)– składniki poprawiające konsystencję i aplikację kosmetyków, które w wyższych stężeniach miewają potencjał komedogenny.
- Oleje silikonowe (0-1), algi oraz kompozycje zapachowe – pierwsze tworzą film na skórze, drugie bywają drażniące przez zawartość jodu, a substancje zapachowe potrafią uczulać i nasilać zmiany zapalne.
Czy trzeba ich bezwzględnie unikać?
Niekoniecznie. Komedogenność to kwestia bardzo indywidualna i zależy od wielu czynników naraz. Znaczenie ma stężenie składnika, cała receptura produktu, a także sama fizjologia skóry. Ten sam olej, który u jednej osoby wywoła wysyp zaskórników, u innej sprawdzi się bez zarzutu.
Co więcej, składnik uznawany za zapychający w czystej postaci często przestaje nim być, gdy w recepturze występuje w niewielkim stężeniu. Dlatego skreślanie kosmetyku po jednym podejrzanym składniku z listy zwykle mija się z celem – więcej powie obserwacja własnej cery przez kilka tygodni.
Jak zadbać o skórę, która ma tendencję do zapychania – plan pielęgnacji
Skóra ze skłonnością do zaskórników lubi regularne, ale łagodne oczyszczanie i składniki, które pomagają regulować pracę gruczołów łojowych. Dobrze sprawdza się tu siarka, znana z działania keratolitycznego i przeciwbakteryjnego.
Więcej porad znajdziesz na naszym blogu: